Potrzebny transport
Gacuś oczywiście poszukuje nowego opiekuna, który da mu dobry, ciepły, bezpieczny dom. Ale nie tylko. Pilną sprawą jest walka o jego wzrok. Ten jego wytrzeszcz nie jest przypadkowy. Pies słabo widzi, potrzebne są konsultacje okulistyczne.
Wolontariuszom z Lidzbarskiego przytuliska dla zwierząt udało się umówić Gacka na wcześniejszy termin wizyty (początkowo miała to być dopiero połowa maja). Ostatecznie jednak pies może zostać przebadany 27 kwietnia, o godz. 13:45 w Olsztynie.
— Potrzebny jest transport – za zwrot kosztów za paliwo — proszą tymczasowi opiekunowie psa. — Każdy dzień jest na wagę złota, by Gacuś miał szansę odzyskać wzrok.
Możesz pomóc? Zadzwoń:” 500 071 482.
Cudny, łagodny i wdzięczny
Tak o Gacku napisali jego obecni opiekunowie z przytuliska w Lidzbarku Warmińskim: „Pies przybłąkał się nie wiadomo skąd. Leżał pod płotem od wielkiego piątku, nie jadł, nie pił, przestał chodzić. Tylko jedna pani udzieliła mu pomocy, dostał leki i kroplówki, ale przygarnąć go nie mogła, bo sama ma dwa psy. Tak trafił pod naszą opiekę, słabo chodzi, prawdopodobnie nie widzi. Ale jest cudny, łagodny, wdzięczny”.
Jest otwarty na ludzi, chociaż – jak przyznają wolontariusze – „tak upodlonego psa nigdy nie mieliśmy jeszcze”.
Na szczęście Gacek trafił pod dobrą opiekę. Szybko „zaczął się uśmiechać”, nabierać sił, wychodzić na spacery.
— Krew to życie, tymczasem u niego silna anemia zrobiła takie spustoszenie w organizmie... — czytamy w social mediach Przytuliska. — Problemy z poruszaniem, przykurcz i inne problemy.
Ważne są wspomniane wyżej konsultacje okulistyczne. Prawdopodobnie pies na prawe oko troszkę reaguje – rokowania są jednak ostrożne, bo wytrzeszcz jest obu oczach. Nie wiadomo, czym to jest spowodowane.
— Karmimy, leczymy, dbamy — zapewniają wolontariusze.
Gacek pięknie prosi
Cały czas jest potrzeba znaleźć mu nowy dom.
„Wiemy, że Gacuś podbił serca wielu osób, mamy ogromną nadzieję, że uda się znaleźć mu dom. To niesamowicie kochany piesek, łagodny i stęskniony człowieka. Musiał bardzo długo być bezdomny, nawet nie chcemy myśleć, przez co przeszedł. Ona ma lata – a to szkielet psa! Zęby wybite, a te, co zostały, zniszczone jakby kamienie jadł... Jest tak psem wdzięcznym, że to się rzadko zdarza, aż serce ściska, co on musiał przeżyć. Gdy położysz rękę na jego chudym ciałku można wyczuć jaką sprawia mu to radość. Tak, jakby chciał tak zostać na stałe. Bardzo chce być przy człowieku, bardzo. Po stanie jego ciała, mięśni, skóry i zębów można stwierdzić, że jego gehenna trwała od dawna”.
WIĘCEJ informacji znajdziecie na facebookowej stronie Przytuliska w Lidzbarku Warmińskim i pod numerem tel. 500 071 482.

















Napisz komentarz
Komentarze