48-letnia mieszkanka Bartoszyc, zatrudniona jako doradca klienta w jednej z miejscowych placówek bankowych, usłyszała zarzuty przywłaszczenia pieniędzy na szkodę klientów oraz samego banku. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bartoszycach we współpracy z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach.
Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta miała działać od 2022 do 2026 roku. Wykorzystując swoje uprawnienia oraz dostęp do elektronicznego systemu bankowego, miała wprowadzać nowe zapisy i zmieniać dane klientów. Dotyczyło to między innymi wniosków o kredyty gotówkowe oraz dyspozycji dotyczących rachunków bankowych.
Według prokuratury podejrzana zachęcała klientów do zaciągania kredytów, najczęściej tłumacząc to potrzebą konsolidacji wcześniejszych zobowiązań. Po uruchomieniu finansowania miała wypłacać z rachunków klientów znaczną część środków i przywłaszczać je bez ich wiedzy oraz zgody.
Dotychczas zarzuty dotyczą 13 pokrzywdzonych osób. Straty poszczególnych klientów mają wynosić od kilkunastu tysięcy do nawet 110 tysięcy złotych. Śledczy podkreślają jednak, że liczba osób poszkodowanych oraz łączna wartość przywłaszczonych środków mogą być znacznie większe.
Do zatrzymania 48-latki doszło po zawiadomieniu złożonym przez bank. Kobieta częściowo przyznała się do przedstawionych jej zarzutów.
Za zarzucane przestępstwa grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Bartoszycach o zastosowanie wobec podejrzanej trzymiesięcznego tymczasowego aresztu, argumentując to między innymi obawą matactwa. Sąd nie uwzględnił tego wniosku. Zastosował natomiast środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, w tym dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Śledztwo pozostaje na wczesnym etapie. Prokuratura prowadzi dalsze czynności mające na celu ustalenie pełnej liczby pokrzywdzonych oraz rzeczywistej skali strat.
Napisz komentarz
Komentarze