Czujność pracowników Nadleśnictwa Orneta pozwoliła na udzielenie pomocy rannemu bielikowi zwyczajnemu (Haliaeetus albicilla), którego zauważono przy jednej z lokalnych dróg. Podczas wykonywania codziennych obowiązków służbowych podleśniczy Piotr Macyra dostrzegł dzikiego ptaka z widocznymi obrażeniami. Na miejsce niezwłocznie dotarł również leśniczy Leśnictwa Migny Artur Nowociński. Po wstępnej ocenie sytuacji podjęto decyzję o natychmiastowym zabezpieczeniu zwierzęcia.
Bielik został ostrożnie przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie przez Kacpra Lewandowskiego, odpowiedzialnego w nadleśnictwie za ochronę lasu i przyrody. Dzięki sprawnej interwencji ptak szybko trafił pod opiekę specjalistów.
Jak podkreślają leśnicy, kolizje drogowe są jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla dużych ptaków drapieżnych. Uderzenia w pojazdy często skutkują złamaniami skrzydeł lub poważnymi urazami wewnętrznymi. Bez szybkiej pomocy weterynaryjnej wiele zwierząt nie ma szans na powrót do naturalnego środowiska.
Przedstawiciele Nadleśnictwa Orneta przypominają jednocześnie, że nie każde dzikie zwierzę spotkane w terenie wymaga interwencji. W okresie wiosenno-letnim młode ptaki uczą się latać na ziemi lub niskich gałęziach, a ich rodzice przebywają w pobliżu. Podobnie młode sarny czy zające bywają pozostawiane same na wiele godzin – to naturalna strategia obronna przed drapieżnikami.
Pomoc człowieka jest konieczna przede wszystkim wtedy, gdy zwierzę ma widoczne obrażenia, uczestniczyło w kolizji drogowej lub znajduje się w miejscu bezpośredniego zagrożenia, np. przy ruchliwej trasie czy w terenie zabudowanym. W takich przypadkach należy skontaktować się z nadleśnictwem, policją, strażą gminną lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt. Samodzielne próby leczenia czy dokarmiania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.











Napisz komentarz
Komentarze