Ogień wybuchł 15 kwietnia, przed godz. 13:00. Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli teren oraz przeprowadzili rozpoznanie. Ogień objął część dachu dwukondygnacyjnego budynku pokrytego papą. Konstrukcja obiektu była zróżnicowana – w jednej części znajdował się strop betonowy, w drugiej drewniany.
Działania ratownicze polegały na podaniu prądu wody z drabiny mechanicznej bezpośrednio na palący się dach. Wykorzystano także drabiny przystawne, które umożliwiły podanie kolejnych prądów wody w miejsca objęte ogniem. Równolegle prowadzono działania obronne, skutecznie ograniczając rozprzestrzenianie się pożaru na pozostałą część dachu.
Ratownicy pracowali wewnątrz zadymionego obiektu w sprzęcie ochrony układu oddechowego. Po ugaszeniu ognia przeszukano budynek w celu wykluczenia obecności osób wymagających ewakuacji. W trakcie akcji wykorzystano m.in. kamerę termowizyjną, sprzęt burzący oraz pilarki do drewna.
Po około dwóch godzinach pożar został zlokalizowany, co pozwoliło przejść do prac rozbiórkowych i dogaszania zarzewi ognia. Usunięto nadpalone elementy konstrukcji dachu, w tym odeskowanie i papę.
W celu zapewnienia ciągłości działań gaśniczych wykorzystano hydrant nadziemny oddalony o około 150 metrów od obiektu. W działaniach wspierał strażaków także bezzałogowy statek powietrzny.
Akcja trwała ponad sześć godzin. W działaniach brało udział pięć zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Rogóża i Stryjkowa.
Informacja KPP w Lidzbarku Warmińskim:
16 kwietnia dzielnicowi z lidzbarskiej Policji podczas obchodu postanowili sprawdzić rejon pogorzeliska po pożarze budynku przy ul. Dąbrowskiego w Lidzbarku Warmińskim. Po dojechaniu mundurowi zauważyli dym wydobywający się z pogorzeliska wobec czego natychmiast sprawdzili sytuację. Okazało się, że paliły się drewniane belki budynku, którego pożar został ugaszony dzień wcześniej. Z uwagi na to, że potrzebna była kontynuacja akcji gaśniczej, dzielnicowi poinformowali o sytuacji dyżurnego, a na miejsce zostali skierowani strażacy, którzy prowadzili dalsze działania.












Napisz komentarz
Komentarze