Policjanci kryminalni z Komisariatu Policji w Ornecie zatrzymali 57-letnią kobietę podejrzaną o okradanie 69-letniego sąsiada. Mieszkanka Ornety miała pomagać mężczyźnie w codziennych obowiązkach ze względu na jego problemy zdrowotne. Zamiast tego wykorzystywała dostęp do jego aplikacji bankowej, płacąc za własne zakupy pieniędzmi seniora.
Sprawa wyszła na jaw w sierpniu, kiedy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące pieniędzy znikających z konta 69-latka w niewyjaśnionych okolicznościach. Niepokojące transakcje zauważyła córka mężczyzny, mieszkająca w województwie mazowieckim. Kobieta miała wgląd w rachunek bankowy ojca i zawiadomiła o swoich podejrzeniach policję.
Funkcjonariusze ustalili, że za nieuprawnionymi transakcjami stoi 57-letnia sąsiadka seniora. Kobieta pomagała mu w codziennych obowiązkach domowych ze względu na jego stan zdrowia. W pewnym momencie 69-latek poprosił sąsiadkę o zniszczenie starego telefonu. Kobieta odkryła jednak, że na urządzeniu nadal znajduje się aplikacja bankowa mężczyzny.
Wcześniej senior poprosił ją również o pomoc w sprawdzeniu stanu konta. W ten sposób 57-latka poznała kod zabezpieczający aplikację. Dysponując telefonem i kodem, uzyskała dostęp do rachunku bankowego sąsiada.
Kobieta zaczęła robić zakupy, płacąc pieniędzmi z konta 69-latka. Niepokojące operacje wzbudziły podejrzenia zarówno seniora, jak i jego córki. Mężczyzna nie wiedział, co dzieje się z jego oszczędnościami.
We wtorek, 20 października, policjanci kryminalni z Komisariatu Policji w Ornecie zatrzymali 57-letnią mieszkankę miasta.
Kobieta usłyszała łącznie 22 zarzuty kradzieży z włamaniem, związane z nieuprawnionym korzystaniem z konta bankowego seniora. Przyznała się do zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia.
Teraz 57-latka będzie musiała odpowiedzieć za swoje postępowanie przed sądem.

Napisz komentarz
Komentarze