Tragicznie zakończyła się jazda quadem na jednej z posesji w Barcianach w powiecie kętrzyńskim. 28-letni mieszkaniec miejscowości uderzył w stalową linę rozciągniętą pomiędzy murem zamku a drzewem. Mimo pomocy ratowników mężczyzna zmarł w szpitalu. Quadem podróżował również 12-letni chłopiec.
Do tragedii doszło w czwartek, 22 października, w godzinach popołudniowych. Około godz. 17 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kętrzynie otrzymał zgłoszenie o poważnym wypadku z udziałem quada na prywatnej posesji w Barcianach. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 28-letni mieszkaniec Barcian poruszał się quadem po terenie przylegającym do miejscowego zamku. W pewnym momencie najechał na stalową linę rozciągniętą pomiędzy murem zamku a pobliskim drzewem.
Jak ustaliła prokuratura, lina znajdowała się na wysokości około 50 centymetrów nad ziemią. Była jasnego koloru, a dodatkowo znajdowały się na niej fragmenty czerwonego materiału.
Mężczyzna został uderzony liną i doznał bardzo poważnych obrażeń ciała. Obecny na miejscu zespół ratownictwa medycznego udzielił mu pomocy, a następnie przetransportował poszkodowanego do Szpitala Powiatowego w Kętrzynie. Niestety, mimo wysiłków lekarzy życia 28-latka nie udało się uratować.
W chwili wypadku quadem podróżował również 12-letni chłopiec. Małoletni pasażer nie odniósł widocznych obrażeń. Ratownicy zdecydowali jednak o przewiezieniu go do Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie w celu przeprowadzenia szczegółowych badań.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie, która wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci 28-letniego mężczyzny. Śledczy będą ustalać dokładny przebieg zdarzenia oraz okoliczności związane z obecnością stalowej liny na terenie posesji.
Decyzją prokuratora ciało zmarłego zostało zabezpieczone do dalszych czynności procesowych. Sekcję zwłok zaplanowano na poniedziałek, 26 października. Jej wyniki mają pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny śmierci mężczyzny.
Kętrzyńscy policjanci, działając pod nadzorem prokuratora, kontynuują czynności mające na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności tragedii. Na obecnym etapie postępowania nie wskazano osób odpowiedzialnych za zdarzenie.

Napisz komentarz
Komentarze